31 paź, 2008

Posted by in Porady | 0 Comments

Misie – pluszowy gang

Jestem sobie mały miś

Jestem sobie mały miś

Na pewno każdy miał kiedyś (lub nadal ma) swojego misia. Kiedyś najważniejsze było to, że się go w ogóle miało. Dzisiaj to już nie wystarcza, bo miś musi spełniać wiele warunków  i norm bezpieczeństwa. Ważne, aby wszystkie elementy – oczy, noski, szwy były trwałe, aby podczas zabawy dziecko nie połknęło jakiegoś małego elementu, a przytulanie do misia dało gwarancję, że  miś został wykonany z dobrej jakości pluszu – miłego w dotyku i że włoski nie wytrą się.

Materiały, z których  wykonane są misie są niepalne. Przekonałam się  o tym sama, kiedy pękła lampa nad wielkim misiem i nie wybuchł żaden pożar, zostały tylko ślady  wypaleń na futerku. Ta sytuacja uzmysłowiła mi jak wielkie niebezpieczeństwo mnie ominęło. Ślady zaszyłam pięknymi łatkami i miś jest dziś niczym z innej bajki. Dlatego polecam bezpieczne produkty.

Jeśli chcesz zobaczyć którego misia to spotkało, wejdź na stronę http://fajnyprezent.pl/

468 ad

Leave a Reply